Posted in Nieruchomości: - Mieszkania
Na polskim rynku mieszkaniowym dominującym kryterium, jakim kierują się nabywcy, nadal pozostaje cena. Przyjrzyjmy się zatem, jak kształtują się najnowsze prognozy cen lokali mieszkaniowych.

Zdaniem niektórych ekspertów od nieruchomości, najbliższy rok przyniesie ze sobą umiarkowany wzrost cen na rynku mieszkaniowym. Podwyżki przewiduje się na drugą połowę roku, kiedy to oddane do użytku zostaną średniej jakości mieszkania z mniejszych projektów. Za potencjalną przyczynę drożenia mieszkań uważa się także coraz bardziej odczuwalny wzrost kosztów usług budowlanych.
Ewentualnym czynnikiem ograniczającym skalę przewidywanych wzrostów cen nowych mieszkań mają być relatywnie atrakcyjne ceny na rynku wtórnym, gdzie dostępne są nie zakupione jak dotąd lokale ze starszych projektów. Niektóre z nich zostały ukończone jeszcze przed kryzysem z 2008 r.
Większość fachowców wysyła jednak uspokajające sygnały. Dominuje przekonanie, że w najbliższych miesiącach będziemy mieć do czynienia ze stabilizacją na rynku pierwotnym, z kolei na rynku wtórnym będziemy mogli liczyć nawet na nieznaczne obniżki, zwłaszcza jeżeli chodzi o duże mieszkania znajdujące się w starszych budynkach.
Istotnie, jeżeli zestawimy prognozy dotyczące cen mieszkań z tymi dotyczącymi inflacji złotego, okaże się, że rzeczone wzrosty będą miały charakter jedynie nominalny i faktycznie rynek odczuje nawet lekkie spadki. Pierwsze z wspomnianych prognoz mówią bowiem o liczbach nie przekraczających 1 %., podczas gdy inflacja ma wynieść ok. 3 %. Ten prosty rachunek daje nam realny spadek rzędu 2 %.
Na większe obniżki nie ma jednak co liczyć, chyba, że doszłoby do bardzo wysokiego spadku wartości działek inwestycyjnych, względnie do obniżenia standardów inwestycji deweloperskich. Jeśli tak się nie stanie, ceny powinny utrzymać się na stałym poziomie z niewielkimi okresowymi wahaniami. Przeciwko bardziej znaczącym zmianom przemawiają całkowite koszty inwestycji mieszkaniowych oraz przyzwyczajenia klientów, którzy nie interesują się lokalami o zbyt niskim standardzie deweloperskim.



